Tabletki na cellulit
Co byśmy powiedzieli, gdyby ktoś nas poinformował, że można pożegnać się z cellulitisem tylko i wyłącznie biorąc tabletki i że kosmetyki nie będą potrzebne? Przypuszczalnie wielu z nas nie powiedziało by nic, tylko ruszyło by czym prędzej, aby jak najszybciej dostać te tabletki na własność. Dokładnie to miało miejsce, gdy po raz pierwszy pojawiły się one na rynku w roku 1999. Wówczas wiele kobiet zauważyło u siebie pozytywne efekty tych pigułek, podczas gdy inne żadnych. Cała sprawa skończyła się niejedną sprawą sądową, na którą producent tabletek stracił wiele czasu i pieniędzy. Przenieśmy się teraz szybko do teraźniejszości – i tak, w 10 lat po tym wydarzeniu, dzisiaj na rynku jest obecnych wiele tabletek na cellulit. Czy więc rzeczywiście są one skuteczne?
Dla osób zainteresowanych szybkim efektem, takie rozwiązanie może być dobre. Wiele z tych pigułek składa się z ekstraktu z pestek winogrona, miłorzębu dwuklapowego, kwasów tłuszczowych, czy też odmiany żółtej koniczyny – i powinny one być połykane codziennie.
W jednym z badań przeprowadzonych w tej sprawie, 345 dorosłych brało tabletki takie przez 8 do 12 tygodni. Dorośli, którzy naprawdę brali pigułkę mogli zauważyć zmniejszenie cellulitu o około 45% w ciągu 45 dni, podczas gdy ci, którzy wzięli wyłącznie placebo, nie wykazywali żadnej poprawy.
Istnieją oczywiście pewne efekty uboczne takiej terapii: wyciąg z pestek winogrona mogą powodować kaszel, bóle głowy czy nudności; miłorząb z kolei niewielkie dolegliwości żołądkowe, bóle głowy i alergiczne reakcje skóry; natomiast żółta koniczyna może być przyczyną bólu głowy.
Ostateczny werdykt, co do skuteczności tych tabletek należy jednak do nas – być może jednak pomogą nas i kosmetyki sklep będziemy mogli odstawić na bok.
Podobne wpisy:
- Czy tabletki na cellulit naprawdę działają? Cellulit określany jest jako dolegliwość cywilizacyjna. Jej ogromny zasięg (szacuje...