Nie tylko kosmetyki na cellulit

Nadmiernie zawężona perspektywa

Stawiane dość często pytania o cellulit wskazują na dość błędną optykę podejścia do tego problemu. Błąd wynika z tego, że traktuje się cellulit jako coś oderwanego i zupełnie niezwiązanego z ogólnym zdrowiem i prowadzonym trybem życia. Nie chodzi o to, by nie kupować kosmetyków na cellulit, lecz raczej o to, aby równocześnie zastanowić się co go spowodowało i oprócz właściwego leczenia zastosować również profilaktykę.

Gdy mamy na myśli zdrowy tryb życia na plan pierwszy wysuwają się trzy czynniki. To dieta, ruch i sen. Wiem dobrze, że na ten temat napisano już całe tomy. Jednak jakość większości podawanych informacji budzi często po prostu mój gniew. Na temat diety wypowiada się każdy, a im mniej wie, tym wysuwa bardziej autorytatywne i absurdalne stwierdzenia. Wiem też, że nie bardzo chce się czytać o diecie i zdrowym trybie życia, gdy już pojawił się cellulit i pragnie się go jak najszybciej pozbyć. Faktem jest, że wiele dobrych kosmetyków zwalcza dość skutecznie cellulit, ale czy chcemy za każdym razem wracać do tego problemu i za kilka miesięcy rozpoczynać całą kurację od nowa? Lepiej chyba będzie zabezpieczyć się na przyszłość. Do takiego zabezpieczania dodatkowym bonusem będzie poprawa stanu zdrowia i urody.

Obiecywane cuda

Cellulit stał się zmorą współczesnych kobiet od czasu, gdy wpadliśmy w pułapkę diet cud. Takie diety nie dość, że nic z dietą wspólnego nie mają, bo dieta to w rzeczywistości racjonalne odzywanie, to jeszcze skutecznie niszczą zdrowie. Martwi nas cellulit, bo go widać. Mniej się przejmujemy uszkodzoną wątrobą, bo to wyjdzie dopiero po latach!

W pierwszym rzędzie cellulit jest wynikiem nagłych skoków wagi. Także tych w dół. Pragniesz się odchudzać? Rób to z głową i trać nie więcej jak 4-5kg miesięcznie. Oto mamy wspaniałe reklamy środków i diet dzięki którym można stracić 20kg miesięcznie, albo 10kg w tydzień. Czy na pewno tego chcemy? Czy rozsądna kobieta pragnie zniszczyć sobie zdrowie, wyglądać jak zombie i mieć nogi przyozdobione przez cellulit? Tracąc tak szybko wagę wygląda się w rzeczywistości gorzej niż przed odchudzaniem! Później przychodzi czas obżarstwa i znowu nagły skok wagi do góry. To psychologiczna prawidłowość! Raz powstałe komórki tłuszczowe nie znikają, a tylko się zmniejszają. Po takim odchudzaniu łatwo zwiększa się waga i ostatecznie jest większa od tej z przed rozpoczęcia „cudownej diety”. No i można dodać humorystycznie, że „cellulit tylko na to czeka”, choć prawdę mówiąc nie ma w tym nic zabawnego.

Moja rada jest prosta. Trzeba jeść przynajmniej 4-5 mniejszych posiłków na dobę. Zadbajmy o odpowiednią podaż białka. Dla kobiety to minimum dobowe wynosi 1g na każdy 1 kg ciała. Nie zaszkodzi jeśli będzie go więcej. Nie rezygnujmy z kwasów tłuszczowych i zapomnijmy o micie, że tylko nienasycone kwasy tłuszczowe są zdrowe. Nie powinno ich być za dużo, ale być muszą! Wyrzućcie z domu wszystkie „zdrowe” margaryny. Jeśli nie da się żyć bez słodyczy, to można pozwolić sobie na niewielką ilość dziennie. To jest to dietetyczne minimum. Proste prawda? Tylko tyle, a cellulit już nigdy nie będzie miał do Was dostępu.

Ruch i jeszcze raz… ruch

Kolejna sprawa to ruch. Osobiście polecam ciężkie i krótkie treningi na siłowni. Tu także trzeba przezwyciężyć mit o tym, że kobiety muszą ćwiczyć inaczej niż mężczyźni. Spokojnie, żadna z pań nie rozrośnie się nadmiernie. Fakt, że dobre kremy wygładzają skórę i niszczą cellulit, ale dlaczego nie wesprzeć tego odpowiednim treningiem? Wówczas skóra będzie jeszcze bardziej jędrna, a sylwetka będzie budziła zazdrość koleżanek i przyciągała wzrok mężczyzn. Podstawą są takie ćwiczenia jak przysiady z obciążeniem i martwy ciąg. Jeśli ktoś twierdzi, że nie są to ćwiczenia dla kobiet, to nie wie o czym mówi. Niestety siłownie są pełne takich pseudotrenerów. Jeśli chcecie mieć piękną figurę i pokonać cellulit, radzę ich ignorować.

Dla tych pań, które mimo wszystko się nie zdecydują pozostaje bieganie i forsowne marsze. W tym wypadku cellulit zniknie w wolniejszym tempie, ale przynajmniej odpowiednio dotlenimy organizm i poprawimy krążenie. Poprawa krążenia to kolejny ważny czynnik zwalczający cellulit.

Sen i inne czynniki

W czasie snu organizm się regeneruje. Głęboki sen trwający przynajmniej 7 godzin, to absolutny wymóg zdrowotny. Niezależnie od tego, w jaki sposób będziemy zwalczać cellulit, organizm musi mieć możliwość regenerowania tkanek. Polecam także przy okazji gorące kąpiele lub naprzemienne prysznice zimną i ciepłą wodą. Można pomyśleć o wizytach w saunie.

Wszystko to sprawi, że stosowanie kosmetyków na cellulit będzie przynosiło o wiele lepsze efekty. Te z pań, które zastosują się do powyższych rad w miarę wcześnie, czyli nim cellulit jeszcze się pojawi, mogą w ogóle zapomnieć o dodatkowych środkach na cellulit. Nie będą im potrzebne. Jeśli jednak są potrzebne, to radzę zaopatrzyć się w dobre kosmetyki i nie zapominać o profilaktyce na przyszłość.
4,94_S

Podobne wpisy:

  1. Usuwanie cellulitu – zabiegi kontra kosmetyki Nadchodzi lato, a więc czas, kiedy trzeba będzie odsłonić co...
  2. Wszystko, co musisz wiedzieć o przyczynach cellulitu Cellulit inaczej nazywany skórką pomarańczową to problem znakomicie znany większości...
  3. Wszystko co musisz wiedzieć o cellulicie. Każda kobieta wie, co to cellulit. Niestety, tylko nieliczne z...
  4. Kosmetyki na cellulit a zabiegi Walka z cellulitem to w kręgach wielu kobiet temat numer...
  5. Domowy peeling na cellulit sposobem na beztroskie plażowanie. Jeśli cellulit jest Twoim problemem, pamiętaj, że nie jesteś sama....

Tags: ,

Leave a Reply